From the recording 'Nekromanteia
W ostatniej odsłonie historii widmo ujawnia swoją przepowiednię dotyczącą losów Ojczyzny postaciom zgromadzonym w czasie równonocy jesiennej.
Lyrics
Śmierć nie istnieje,
Cykl wiecznie trwa,
Siły zbudzone świętością praw,
Astralny zwiastun,
Nad sferycznym stołem,
Sali iskrzącej się złotem monet,
Cząstka wszechwiedzy,
Zbawiennej mocy wichry,
Dla umęczonej krainy,
W świetlistej aurze,
Mrożącej w żyłach krew,
Objawia się,
Zaklinacz ludzkich serc,
Trudno ludzkie ustalić losy,
Gdy zmienność warunków odmienia dziś to,
Co wczoraj trwałym było
A jutro istnieć przestanie.
Oto powiadam wam:
Polska powstanie ze świata pożogi,
Zaborcom nic nie zostanie,
Lecz jej los długo złowrogi,
Świat cały krwią się zachłyśnie.
Złamana siła mącicieli świata
Tym razem będzie na wieki.
Rękę wyciągnie brat do swego brata,
Wróg w kraj odejdzie daleki.
Kiedyś nastąpi ten dzień,
Kiedyś nastąpi ten dzień,
Kiedyś nastąpi ten dzień,
Kiedyś nastąpi ten dzień,

